RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Zgorzelec » Łapówki to plotki

Łapówki to plotki

2005-09-20, Aktualizacja: 2005-09-20 09:42

Polska Gazeta Wrocławska Janusz Pawul

ZGORZELEC Burmistrz zeznawał w sprawie oskarżonego architekta Odbyła się kolejna rozprawa Piotra P., byłego naczelnika wydziału architektury zgorzeleckiego magistratu.
ZGORZELEC Burmistrz zeznawał w sprawie oskarżonego architekta



Odbyła się kolejna rozprawa Piotra P., byłego naczelnika wydziału architektury zgorzeleckiego magistratu. Prokuratura zarzuca mu fałszerstwa i ukrywanie urzędowych dokumentów



Podczas wczorajszej rozprawy zeznawał Mirosław Fiedorowicz, burmistrz Zgorzelca. Jak stwierdził, pierwsze niepokojące sygnały dotyczące pracy Piotra P. w urzędzie zaczęły do niego docierać
w 2000 roku.
– Usłyszałem, że w wydziale pewne sprawy można było załatwić szybciej niż normalnie. Były to jednak informacje niepotwierdzone. W moim odczuciu, część tych informacji to były zwykłe pomówienia – zastrzegł Fiedorowicz.
Jednocześnie przyznał, że w tym samym czasie pozbawił Piotra P. prawa wydawania decyzji administracyjnych w swoim imieniu.
∨ Czytaj dalej
Chodziło o sprawy związane z pozwoleniami na budowę i decyzje
o warunkach zabudowy.
Uprawnienia te już po pół roku Piotr P. odzyskał, z tym jednak zastrzeżeniem, że wszystkie wydawane zgody bądź odmowy musiał konsultować z zastępcą Fiedorowicza.
W lipcu 2003 r. architekt ponownie stracił w tym względzie zaufanie kierownictwa urzędu. Z pracy w magistracie został zwolniony w marcu 2004 r.
Jak twierdzi burmistrz, zamierzał się rozstać z architektem już wcześniej. Powodem były zastrzeżenia m. in. co do terminowości wykonywania obowiązków przez Piotra P.
Fiedorowicz mówił też o dokumentach, które zaginęły podczas przenoszenia ich
z urzędu miasta do starostwa po reformie administracyjnej (część obowiązków, realizowanych wcześniej przez miasta, przekazano powiatom). Burmistrz zeznał, że nie wiedział
o zgubach, dopóki nie zajęła się tą sprawą Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak stwierdził Fiedorowicz, nic też nie słyszał o inwestycjach w nieruchomości Piotra P. Dowiedział się, gdy zaczęło być o nich głośno.
Podczas wczorajszej rozprawy zeznawali także dwaj inni świadkowie: biznesmen z Poznania i inspektor służby ochrony zabytków z Jeleniej Góry. Byli to już prawdopodobnie ostatni świadkowie w tym procesie. Kolejną rozprawę sąd wyznaczył na 17 października. •