Wybierz region

Wybierz miasto

    Kradli i będą kraść

    Autor: (KAB)

    2002-12-10, Aktualizacja: 2004-12-17 23:54

    Zgorzelec. Buty, drogi zegarek, biżuterię, pieniądze, fajne spodnie, telefon komórkowy - to wszystko możemy stracić korzystając z krytej pływalni. - Ale tylko i w stu procentach z własnej winy - zapewniają prezesi ...

    Zgorzelec. Buty, drogi zegarek, biżuterię, pieniądze, fajne spodnie, telefon komórkowy - to wszystko możemy stracić korzystając z krytej pływalni. - Ale tylko i w stu procentach z własnej winy - zapewniają prezesi Centrum Sportowego.
    Pani Agnieszka pod koniec października przyszła wraz z przyjaciółmi popływać. Kupiła wejściówkę, dostała kluczyk od szafki, przebrała się, zamknęła ubrania i poszła korzystać z basenu. Wielkie było jej zdziwienie, kiedy po wyjściu z wody i po powrocie do przebieralni, w swojej zamkniętej - jak twierdzi - szafce, nie znalazła już butów firmy NIKE, w których przyszła i zegarka. Mimo wszczęcia natychmiastowego alarmu i powiadomienia personelu, ani butów, ani zegarka nie udało się odnaleźć. Przyjaciele musieli na rękach zanieść ją do samochodu. Skutkiem tej pechowej wyprawy na basen, oprócz straty wartościowych przedmiotów, było także kilkudniowe przeziębienie, którego nabawiła się pani Agnieszka. Tym dla niej groźniejsze, że jest w piątym miesiącu ciąży. - Wiem - mówi poszkodowana klientka centrum - że nie tylko ja jedna zostałam na basenie okradziona. Wiem też, że wiele osób rezygnuje z dochodzenia zadośćuczynienia. Ja nie zrezygnuję - dodaje.
    A miały być zamknięte
    Z kradzieży, które mają miejsce na basenie, doskonale zdaje sobie sprawę kierownictwo centrum, jednak jak usłyszeliśmy: niczego w tej sprawie nie zrobi, bo niewiele tu można zrobić i właściwie nie bardzo miałoby to sens. - Zdrowy rozsądek to jedyna i najlepsza recepta na unikniecie kradzieży - zapewnia prezes Jan Michalski. - Ludzie niestety wciąż nie mają świadomości, że nie powinno się przychodzić na basen z wartościowymi przedmiotami, a jeśli już mamy je przy sobie, to powinniśmy zostawiać je np. w kasie.
    - Przez 20 lat mieszkańcy miasta korzystają z tego obiektu i przez 20 lat zdarzały się tu kradzieże. Nie da się ich tak po prostu wyeliminować - dorzuca Maciej Dobrzyński, wiceprezes centrum. - Najlepszym sposobem jest po prostu zamykanie szafek, w których zostawiamy rzeczy, bo często zdarza się tak, że szafka, o której sądzimy, że ją zamknęliśmy, pozostaje otwarta, a my w pośpiechu nie pokusiliśmy się, by to sprawdzić.
    - W stu procentach sami jesteśmy sobie winni - zaręcza Dobrzyński i dla udowodnienia tej tezy wspólnie sprawdzamy szafki osób, które właśnie korzystają z basenu. Bez najmniejszych problemów udaje nam się otworzyć trzy, o których ich użytkownicy byli święcie przekonani, że je zamknęli...
    (KAB)

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)