Wybierz region

Wybierz miasto

    Taka rodzina!

    Autor: Paweł Przybycień, (CG)

    2001-10-13, Aktualizacja: 2004-12-18 01:46

    - Mieszkamy tu od 1957r. - opowiada Cygan z krwi i kości, 54-letni Michał Siwak. Już w czasie wojny mój dziad osiedlił się w Cottbus (Niemcy) uciekając przed frontem, który koncentrował się w naszych rodzinnych ...

    - Mieszkamy tu od 1957r. - opowiada Cygan z krwi i kości, 54-letni Michał Siwak. Już w czasie wojny mój dziad osiedlił się w Cottbus (Niemcy) uciekając przed frontem, który koncentrował się w naszych rodzinnych okolicach, tj. koło Lwowa. Tak było bezpieczniej - tłumaczy Siwak.


    Siwak, Szoma, Huczko, Andrasz, Dymiter - to tylko niektóre z nazwisk zgorzeleckich Cyganów. Warto wiedzieć, że w mieście nad Nysą mieszka ponad 60 osób narodowości cygańskiej. Prawie wszyscy tworzą jedną, dużą rodzinę...

    Ojciec milicjant

    Zanim M. Siwak i jego rodzina osiedlili się w Zgorzelcu, prowadzili typowo cygański tryb życia. Wędrowali z miejsca na miejsce imając się przeróżnych zajęć. - Mój ojciec tuż po wojnie był komendantem komisariatu milicji w Rydzewie koło Drawska Pomorskiego. Później przyjechał do Wałbrzycha, gdzie założył spółdzielnię. Zajmowała się ona pobielaniem kotłów wysoko i niskoprężnych. Później taką samą spółdzielnię uruchomił w Lubaniu Śl., gdzie obecnie mieszka ponad 100 osób narodowości cygańskiej. W 1957r. zamieszkaliśmy w Zgorzelcu. Było nas dużo - jakieś 125 rodzin - wspomina Siwak.

    Kotlarze, kowale i muzycy

    To właśnie kotlarstwo było głównym zajęciem Cyganów w latach powojennych. Ale nie tylko. Wielu z nich było kowalami a zdecydowana większość zarabiała na życie muzyką. M. Siwak z nostalgią wspomina czasy, jak grał z zespołem "Czardasz" na dancingach w zgorzeleckich restauracjach. - Ludzie bawili się przy naszej muzyce do białego rana. Byliśmy na topie, zresztą tak samo jak słynne zgorzeleckie "Piotrusie" - opowiada Siwak.

    Gdzie te czasy?

    Teraz życie zgorzeleckich Cyganów już w niczym nie przypomina tamtych lat. Nie ma już spółdzielni kotlarskich, kowali w mieście nikt nie potrzebuje a cygańska muzyka nie pasuje do klimatów dyskotekowych obowiązujących w nocnych klubach. Od czasu do czasu jakaś cygańska nuta zabrzmi przed zgorzeleckim magistratem dla młodej pary opuszczającej Urząd Stanu Cywilnego. - Kiedyś była nas cała masa. Teraz zostało jakieś 60 osób. Żyjemy jednak jak jedna wielka rodzina - mówi Michał Siwak.



    Język mniejszości

    Cyganie są mniejszością narodową, która zachowała swój egzotyczny język. Cygański - zupełnie niezrozumiały dla Polaków - jest bardzo archaiczną mową pochodzącą z Indii, skąd wywodzi się naród Romów. Jest przy tym językiem z grupy indoeuropejskiej, do której należy też polszczyzna.

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)