Plany budowy siłowni wiatrowych podzieliły mieszkańców Jasnej Góry, przygranicznej wsi w gminie Bogatynia. Zwolennicy i przeciwnicy ślą listy Jasna Góra, to najwyżej położona miejscowość w gminie Bogatynia.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Plany budowy siłowni wiatrowych podzieliły mieszkańców Jasnej Góry, przygranicznej wsi w gminie Bogatynia. Zwolennicy i przeciwnicy ślą listy


Jasna Góra, to najwyżej położona miejscowość w gminie Bogatynia. Malownicza wieś miała - według planów samorządu, stać się w przyszłości miejscowością typowo turystyczną. Taka wizja Jasnej Góry przemawiała do wyobraźni. We wsi skoczyły ceny nieruchomości. W ostatnich latach stanęło tu wiele nowych domów, kolejne właśnie się budują. Tymczasem od ubiegłego roku we wsi głośno jest o inwestorach, którzy na zboczu sąsiadującego z miejscowością wzgórza Guślarz chcą stawiać siłownie wiatrowe. Prywatna spółka chce zbudować w tym miejscu sześć wiatraków.


Na wieść o tym, mieszkańcy i właściciele działek zebrali 160 podpisów pod protestem przeciwko wiatrakom. Zdaniem mieszkańców budowa wiatraków zniszczy walory krajobrazowe i klimatyczne miejscowości a plany związane z rozwojem turystyki spełzną na niczym. Ludzie obawiają się również hałasu emitowanego przez wiatraki oraz tzw. infradźwięków.

Zdaniem Adama Świstulskiego, jednego z przeciwników tej inwestycji, uruchomienie siłowni wiatrowej w Jasnej Górze pozbawi miejscowość szans rozwojowych jako miejsca wypoczynku.
- Są w gminie inne tereny, gdzie postawienie siłowni wiatrowych nie zepsuje walorów krajobrazowych. Na tle przemysłowej gminy Bogatynia Jasna Góra jest enklawą spokoju, zieleni i pięknych widoków. Uważam, że mieszkańcy gminy zasługują na to, żeby mieć takie miejsce - mówi Adam Świstulski.
Stanisław Włodarczyk, który mieszka w Jasnej Górze od 33 lat nie ma nic przeciwko planom budowy wiatraków.

- Ci, którzy mieszkają tu od dawna w większości nie są temu przeciwni. Protestują głównie ci, którzy osiedlili się tu w ostatnich kilku latach - mówi Stanisław Włodarczyk. Od wiatraków bardziej tu słychać odgłosy z kopalni Turów - twierdzi mężczyzna.
- Budowa wiatraków to szansa na rozwój dla wsi i na dochody do budżetu gminy - przekonuje Stanisław Włodarczyk. Podobnego zdania jest około 500 osób, które podpisały list popierający budowę siłowni wiatrowych w Jasnej Górze.

W Jasnej Górze mówi się, że protesty przeciwko budowie wiatraków wynikają m. in. z obawy przed spadkiem wartości nieruchomości. Ryszard Morawski, sołtys Jasnej Góry twierdzi, że są one nieuzasadnione.

- Boom na nieruchomości w Jasnej Górze trwa nadal - twierdzi.
Tymczasem w Czechach siłownie wiatrowe stoją na szczycie Granicznego Wierchu już osiem lat. Teraz Czesi chcą budować kolejne na szczycie Guślarza, a więc w bezpośrednim sąsiedztwie działek, na których wiatraki chcą stawiać polscy inwestorzy. Czesi chcą postawić w pobliżu granicy z Polską dziewięć siłowni wiatrowych, a więc o trzy więcej niż polska firma.
- Jeśli do tego dojdzie, to będzie dla nas cios - przyznaje Adam Świstulski.






Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!