Ksiądz z Ruszowa, podejrzany o pedofilię, nadal na wolności. Odbędzie się kolejna rozprawa apelacyjna

Justyna Orlik
Justyna Orlik
archiwum nm
Proboszcz niewielkiej parafii w Zgorzelcu, który został skazany przez Rejonowy Sąd w Zgorzelcu na 5 lat więzienia, nadal przebywa na wolności. Dziś, w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze, odbyła się kolejna rozprawa apelacyjna. Jak udało nam się ustalić, nie ostatnia.

Ruszów to wieś licząca niespełna 2 tysiące mieszkańców. W niewielkiej parafii pw. Zmartwychwstania Pańskiego, w zaciszu plebanii, ksiądz molestował dwie niepełnosprawne intelektualnie dziewczynki. Matka jednej z nich zgłosiła sprawę na policję. W sprawie księdza wszczęto śledztwo już w maju 2019 r., a w październiku rozpoczął się proces, który ujawnił, że w przeszłości Piotr M. również wykorzystywał dzieci. W trakcie rozprawy przesłuchano wychowanki księdza z parafii we wrocławskim Brochowie. Dorosłe już kobiety zeznały, że w latach 80. duchowny dotykał je w miejscach intymnych i nakłaniał do pocałunków.

Apelacje i ksiądz na wolności

Po przesłuchaniu świadków sąd nie miał wątpliwości, co do winy oskarżonego i skazał go na 5 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz pracy z dziećmi. Obrońca Piotra M. odwołał się jednak od wyroku i decyzją Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze były już proboszcz został wypuszczony z aresztu. Dziś odbyła się kolejna rozprawa apelacyjna.

Poprzednia toczyła się 17 grudnia, a o terminie styczniowym informował rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, Tomasz Skowron:

Następny termin to 25 stycznia, bo jeden ze świadków nie pojawił się w sądzie, a jednego będzie trzeba przesłuchać. Będziemy również rozstrzygali o wnioskach dowodowych, złożonych przez obrońcę oskarżonego. - tłumaczył Tomasz Skowron, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

Kontrowersje

Sprawa księdza z Ruszowa od początku budziła wiele kontrowersji, m.in. za sprawą mieszkańców, którzy tłumnie stawiali się na rozprawach w Sądzie Rejonowym w Zgorzelcu. Wielu z nich oskarżało matki dziewczynek o kłamstwo i towarzyszyło proboszczowi, gdy ten wchodził do sądu i na salę rozpraw. Parafianki trzymały w rękach różańce, śpiewały psalmy i modliły się na głos. Część z nich zachowywała się agresywnie. Kiedy ksiądz wysłał do wiernych list z aresztu, pod petycją o ukaranie prokurator podpisało się aż 300 osób.

Piotr M., ksiądz z Ruszowa opuścił areszt i od tego czasu przebywa na wolności.

Kolejna rozprawa apelacyjna została wyznaczona na 31 marca. Jak informuje Tomasz Skowron, rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze:

Nadal kontynuujemy postępowanie dowodowe. Przesłuchujemy świadków, którzy zostali zawnioskowani przez obrońców oskarżonego. Następny termin rozprawy odbędzie się 31 marca, więc na wyrok będziemy musieli czekać, co najmniej do 31 marca, gdzie planowane są już czynności końcowe. Sąd założył, że może tego dnia dość do wydania wyroku. - informuje Tomasz Sowron.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie